domy i mieszkania wg mojego postrzegania

Temat: Kiedy modlitwa zmienia polityczne losy świata
Niedawno mieliśmy 15 sierpnia, a więc rocznicę wydarzenia historycznego, w którym decydującą rolę odegrała modlitwa. Jak pisał jeden z uczestników wojny obronnej 1920 roku generał Józef Haller (dowódca wojsk broniących przedpola stolicy):

Kiedy 14 sierpnia rozpoczynała się bitwa pod Warszawą, modliliśmy się gorąco w całym kraju, zwłaszcza w Warszawie, gdzie w kościele Zbawiciela odprawiana nowenna do Wniebowziętej Bogarodzicy po codziennej Mszy św. przy ołtarzu Matki Boskiej Częstochowskiej ubłagała nam zwycięstwo.
(http://www.glos.com.pl/Archiwum_nowe/Rok%202005/032/strona/Cud.html)
Członek alianckiej misji w Warszawie, generał Maxime Weygand mówił, że nie widział nigdy tak modlących się ludzi, jak wówczas w stolicy.
Wśród żołnierzy po bitwie, a wśród nich mojego dziadka, powszechna była opinia o ukazaniu się białej pani (jak uznano później była to postać Matki Bożej Łaskawej, patronki Warszawy). Co ciekawe, świadkami tego mieli być przede wszystkim żołnierze bolszewiccy, którzy porzucali broń i w popłochu uciekali nie zważając na grożącą im karę śmierci za dezercję.

Inny przykład skuteczności narodowej modlitwy można znaleźć w historii Austrii. Był to jedyny, aż do upadku komunizmu przypadek, aby Związek Sowiecki sam bez walki oddawał zajęty wcześniej kraj. Ówczesny kanclerz Austrii Juhus Raab powiedział: „To Matka Boża pomogła nam w uzyskaniu traktatu pokojowego".
Inspiracja ogólnonarodowej modlitwy w intencji wyzwolenia Austrii wyszła od franciszkanina Otto Augustina Pawlicka, który wcielając w życie orędzie z Fatimy założył w 1947 roku Pokutną Krucjatę Różańcową. Modlitwa. trwała 7 lat i wzięło w niej udział około 700 tys. osób (około 10 proc. ludności kraju).
Jeszcze w grudniu 1954 roku sowiecki minister spraw zagranicznych Wiaczesław Mołotow mówił, że możliwość wycofania wojsk sowieckich nie wchodzi w ogóle w rachubę. Przełom w rozmowach nastąpił 13 kwietnia, w rocznicę objawień fatimskich. Rosjanie, którzy do tej pory prezentowali nieprzejednane stanowisko, nagle zmienili zdanie. Miesiąc później, w maju (miesiącu Maryjnym) podpisano traktat, zaś w październiku (znów miesiącu Maryjnym), ostatni sowiecki żołnierz opuścił Austrię. We wszystkich austriackich kościołach dzwony biły nieprzerwanie przez trzy dni i trzy noce.
Na podstawie m.in. http://opoka.org.pl/bibli...tria_1955m.html

Takich przypadków wpływu modlitwy na polityczne dzieje świata jest z pewnością więcej, choćby bitwa pod Lepanto w 1571 r., czy obrona Jasnej Góry w 1655 r.

Może ktoś z forumowiczów zna jeszcze inne przykłady?
Źródło: forum.oaza.org.pl/viewtopic.php?t=8983